Korn
Autor: Bimber, 23.05.09 - 02:39, Styl: rock, heavy metal, nu metal
Skład zespołu: Jonathan, dudy James, Brian, Reginald, David Silveria - perkusja
Bakersfield to miasto leżące w Kalifornii 120 mil na północ od Los Angeles. Położone jest w pustynnym rejonie i ma głównie rolniczy charakter. Klimat jest natomiast typowo kontynentalny - w lecie panują wielkie upały a w zimie trzaskający mróz. Tak więc, na pierwszy rzut oka jest to zwyczajne amerykańskie miasto jakich wiele na zachodzie tego kraju...
Właściwy obraz Bakersfield jawi nam się dopiero w wypowiedziach jego byłych mieszkańców: "W Bakersfield [...] jedyne co można uczynić żeby nie umrzeć z nudów, to brać narkotyki, przyłączyć się do gangu, zostać aresztowanym lub przelecieć jakąś panienę." No cóż może poza tą ostatnią, to nie są to zbytnio interesujące perspektywy... A poza tym: "Nie ma tam zupełnie żadnej sceny muzycznej", "[...] nie ma żadnych klubów. A jeżeli nawet są, to są zorientowane na muzykę country". "To niezwykle przygnębiające miejsce. Wychowanie się w nim było potworną sprawą. Wszyscy uważamy te strony za okropne."
A jednak można znaleźć pozytywne strony tej niezbyt ciekawej atmosfery! Właśnie ona pochnęła piątkę młodych ludzi do szukania sposobu ucieczki z tej "największej dziury na świecie". Ucieczki poprzez muzykę. O ile uboższe byłoby nasze obecne życie, gdyby nie ogromna chęć rzeczonych już młodych ludzi, wyrwania się z bagna beznadziejnej egzystencji na ulicach Bakersfield...
Wspomniana piątka młodych ludzi to oczywiście muzycy Korna i to oni są autorami przytaczanych wcześniej wypowiedzi. To oni nie widząc dla siebie przyszłości na rolniczych terenach Baco szukali swej szansy we wspólnym graniu... Jednak nie od razu byli kwintetem...
Zaczęło się od tego, że czworo przyjaciół: James "Munky" Shaffer, Reginald "Fieldy" Arvizu i David Silveria założyli w Los Angeles zespół L.A.P.D., do którego dołączył jeszcze ich znajomy Brian "Head" Welch. Wszyscy pochodzili z Bakersfield i znali się, lepiej lub gorzej, praktycznie od dzieciństwa. Head i Munky znają się 2/3 życia i chodzili razem do szkoły. Head uczył Munky'ego gry na gitarze, która była dla Jamesa formą rehabilitacji jego obciętęgo kciuka. Ojciec Briana był także w jednym zespole z ojcem Fieldy'ego. Ich kumplem był także David - perkusista-samouk. W takim oto składzie Departament Policji z Los Angeles (bo to oznacza skrót LAPD) nagrał swoją pierwszą i jedyną płytę. Grupa zmieniła wkrótce nazwę na Creep i ogólnie była, jak wspominają jej byli członkowie, całkiem wesołym zespołem...
Zbawienny dla tej, bądź co bądź, nizebyt wyrazistej kapeli był jednak powrót do znienawidzonego Bakersfield. Tam spotkali człowieka, który stał się ich wokalistą i zadecydował o obliczu całego zespołu - mowa tu o Jonathanie Housemanie Davis'ie.
O życiu Jonathana Davisa możnaby nakręcić wiele filmów i wszystkie byłyby oznaczone czerwonym kółkiem z kwadracikiem w środku. Jego życiorys jest bardziej skandalizujący, niż wszystko czego dokonał Marylin Manson i inni mu podobni "shockrockersi" razem wzięci - i to bez żadnego ubarwiania... Pierwszym wydarzeniem, któe silnie wpłynęło na jego psychikę był rozwód rodziców. Jego ojciec związał się później z inną kobietą, która musiała się w jakiś szczególny sposób narazić młodemu Davisowi, gdyż nienawiść do niej trzyma w sobie do dzisiaj, a jej upust dał w utworze "Kill You". Poza tym teksty piosenek Korna wskazują na tym, że w tym okresie życia przeżywał jeszcze jakieś inne traumatyczne przeżycia - najprawdopodobniej był wykorzystywany seksualnie przez kogoś (najprawdopodobniej sąsiada lub ojca?). No cóż takie wydarzenia musiały zwichrzyć nieco dziecięcą psychikę... nieprawdaż? Jako młodzian Jon przeżył fascynację falą "new romantic" i był zagorzałym fanem Duran Duran. Pod wpływem tego nurtu zaczął chodzić do szkoły w makijażu i obcisłych, falbaniastych ciuszkach, co spowodowało, że był wciąż wyśmiewany przez rówieśników, a przezwisko "faget" (pedzio) przylgnęło do niego tak mocno, że był bliski uwierzenia w swe odmienne preferencje seksualne... Innym ważnym epizodem, który ukształtował ostatecznie Jonathana Davisa, była praca w kostnicy... Jon na własne oczy oglądał śmierć (facet, któremu zmiażdżyła głowę maszyna do pisania) i najciemniejsze strony ludzkiego życia (zwłoki 4-letniej dziewczynki bestialsko zgwałconej przez swojego ojca)... Życie Jonathana to jeszcze wiele innych, ciekawych wydarzeń, jednak chodziło mi o przytoczenie tych, które ukształtowały psychikę obecnego wokalisty Korna i które mogą pomóc w zrozumieniu jego twóczości... To tyle jeśli chodzi o część biograficzną - a teraz garstka uznanych faktów...
Członkowie wspomnianego Creep, podczas pobytu w rodzinnych stronach, natknęli się w barze na występ zespołu SexArt, którego wokalistą był właśnie Davis. Sam zespół nie był niczym specjalnym, jednak frontman wywarł na nich takie wrażenie, że zaprosili go do swojego zespołu... I tak powstał Korn - jeden z najpopularniejszych ciężko grających zespołów ostatnich lat. Nazwa zespołu wzięła się podobno z jakiegoś "majoneza" lub jakiegoś ciężkostrawnego dowcipu, ale co dokładnie z tą kukurydzą to nie wiadomo... Wydana w 1995 roku ich debiutancka płyta "Korn" zapoczątkowała nowy gatunek metalu, który został natychmiast powielony przez wiele kapel. To oni wprowadzili w świat muzyki rockowej dresy i za duże ubranka - ich sposób grania oraz image został przejęty przez liczne, nie tylko początkujące zespoły. Wydany w '96 drugi album "Life is peachy" nie był tak odkrywczy jak pierwszy i dopiero wydany w 1998 roku "Follow the leader" był przełomowy i pokazał, że Korn nie wypali się tak szybko. W 1998 roku Korn założył własną wytwórnię Elementree Records (wydali np. Orgy i Videodrone), a także zorganizował "Family Values", które zostało powtózone w następnym roku. W 1999 Korn wydał swój czwarty album "Issues", który wzbudził wielkie kontrowersje wśród fanów. Jedni widzą w nim objaw skomercjalizowania się i przekreśają już zespół, a drudzy uważają go za etap ewolucji grupy. No cóż... Czas pokaże - płyta numer 5 ujrzy światło dzienne już niebawem...
Opinie: 1 |
Poznaj więcej o:
korn, Brian, David Silveria - perkusja, dudy James, heavy metal, Jonathan, korn, nu metal, Reginald, rock
Opinie
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować i opiniować.
- Zgłoś naruszenie
Patryk:
kocham to :) ...
Odnośnie: Letting the cables sleep
polduz:
Polecamy tę imprezę! ...
Odnośnie: The Rooads + Saturday Tea + StraightMinds
Ragelegends:
C ... zobacz video ...
Odnośnie: One Day As A Lion - Live 27.02.2011
Pitiblond:
support:
POPARZENI KAWĄ TRZY
to zespół dziennikarzy, k ...
Odnośnie: 30.03. Lyapis Trubetskoy w Stodole
TERAZ:
http://www.photoblog.pl/terazband/81734403/woswin-rock-fest- ...
Odnośnie: "Woświn Rock Fest"
TERAZ:
http://www.photoblog.pl/terazband/81081291/koncert-wloskiego ...
Odnośnie: Koncert włoskiego VERACRASH
TERAZ:
http://www.photoblog.pl/terazband/77800245/go-back-home.html ...
Odnośnie: Koncert Włoskiego GO BACK HOME podczas East Euro Tour 2010! Tylko 4 koncerty w Polsce!
Ugaczaka!

Autor: polduz, 08.08.2010 - 13:36
Niesamowity montaż. Klip złożony z NAJLEPSZYCH części miliona dalej »
fabularne
Autor: FaRf, 14.01.2010 - 21:19
Powstaje film dokumentalny o Lemmym. Przedstawiać ani nic więcej pisać dalej »
i Eventy
Autor: NewZenith, 01.02.2012 - 17:27
25.02 Pezet i Małolat + LIVE BAND! 1500m2 Już 25 lutego dalej »
Autor: NewZenith, 01.02.2012 - 13:49
Już w najbliższą sobotę (4.02.2012) parkiet stołecznego klubu E.T., w dalej »
Autor: NewZenith, 01.02.2012 - 13:38
Kolejny, trzeci już, wspólny imprezowy weekend zaczniemy z bardziej szaloną dalej »
Autor: NewZenith, 23.01.2012 - 12:59
Granie Na Żywo – Waglewski & Łęczycki w Krakowie Data: 06.02.2012 Miejsce: dalej »
Autor: NewZenith, 23.01.2012 - 12:55
Granie Na Żywo – Maciej Balcar w Warszawie Data: 06.02.2012 Miejsce: Hard dalej »
Autor: plej, 18.01.2012 - 14:26
PEPSI ROCKS! presents Vavamuffin Data: 28.02.2012 Miejsce: Hard Rock Cafe Warsaw, ul. dalej »
Autor: pandaredski, 13.10.2010 - 17:45
I ain't gonna sing 'bout Warsaw I endevour 'bout my dalej »




