The Cure
Autor: Bimber, 23.05.09 - 01:26, Styl: rock, alternative
Skład zespołu: Jason Cooper, Simon Gallup, Robert Smith, Porl Thompson
Podczas ponad 20 lat swej ekstrawaganckiej działalności, w czasie której wydali 20 niezwykłych albumów, The Cure zawsze nieomylnie wiedzieli, co mają robić. Wolni, niezależni, uparci, niczym nie ograniczeni, przez większość czasu swego istnienia tworzyli muzykę jednocześnie badając przedziwne miejsca, w których zderzały się ze sobą światy mainstream i alternatywy. Wypracowali szeroką gamę wyjątkowych, wyróżniających ich dźwięków i stylów, przez co powstała wspaniała muzyka, której chętnie się słucha.
Osiągnięcie The Cure stanowiące sprzedaż ponad 27 milionów albumów jest wyjątkowe pod każdym względem. A dodatkowo jeszcze, podczas gdy większość najbardziej twórczych zespołów przeszłości czy teraźniejszości niezmiennie wydaje swe najlepsze dzieła we „wczesnych latach”, The Cure cały czas, z płyty na płytę rozwija się, dojrzewa, bez przerwy dopisując nowe, niezwykłe i ważne rozdziały w swej nieprawdopodobnej historii.
...A wszystko zaczęło się w 1976 roku, gdy Robert, 17-letni uczeń szkoły średniej St Wilfrid w Crawley (Sussex), stworzył wraz z kolegami ze szkoły Michaelem Dempsey’em (gitara basowa), Lolem Tolhurstem (perkusja) oraz lokalnym mistrzem gitary Porlem Thompsonem grupę The Easy Cure. Kwartet ten niemal natychmiast zaczął pisać i rejestrować nagrania demo z własnymi piosenkami, dzięki czemu szybko zebrali imponujący autorski repertuar, w którym znajdowały się takie elementarne, klasyczne już nagrania, jak „Killing An Arab” czy „10:15 Saturday Night”.
Na początku 1977 roku ten ledwie opierzony zespół wygrał ogólnokrajowy konkurs „Battle of the Bands” organizowany przez niemiecką wytwórnię fonograficzną Ariola – Hansa, w rezultacie czego ukazał się ich debiutancki singiel i album, lecz nad tym związkiem wisiało fatum – choć Hansa postrzegała muzykę The Easy Cure jako „świeżą”, a zespół jako nadający się do ukształtowania na pop – tęgogłowy Robert, mimo swego młodego wieku, miał już inne wizje... Po jednym nieudanym roku, podczas którego nie wydano żadnego materiału, obie strony rozstały się.
Sfrustrowani, lecz nieustraszeni, w 1978 roku zrezygnowali ze słowa „Easy” w nazwie oraz Porla. Dzielne trio znane jako po prostu The Cure rozesłało kasetę demo z czterema piosenkami do wielu wytwórni nagraniowych. Szybko otrzymali uprzejmą odpowiedź od łowcy talentów z Polydor, Chrisa Parry’ego, po której doszło do podpisania kontraktu z nową firmą Fiction we wrześniu owego roku. Ten układ okazał się bardzo udany, gdyż przetrwał do dnia dzisiejszego. Natychmiast rozpoczęto pracę nad pierwszym singlem oraz płytą przy współpracy z debiutującym inżynierem dźwięku Mikem Hedgesem. Singiel „Killing An Arab” wydany przez „Small Wonder” w grudniu spotkał się z wielkim uznaniem. W styczniu 1979 roku wydała go ponownie wytwórnia Fiction, poczym szybko ukazała się płyta „Three Imaginary Boys”, a przedziwne, ułudne połączenie osobliwych, niewyraźnych wyobrażeń i oszczędnej, „kanciastej” muzyki wywołało wiele kontrowersji i komentarzy. Po wydaniu płyty rozpoczął się intensywny okres grania koncertów w rodzimej Wielkiej Brytanii, podczas którego The Cure występowali wspólnie z innymi, powstałymi w tym okresie zespołami, takimi jak Wire, Joy Division czy The Jam. Ukazały się dwa nie pochodzące z płyty single „Boys Don’t Cry” i „Jumping Someone Else’s Train”, a także kilka projektów ubocznych: „The Obtainers” czy „Cult Hero”. Singiel „Boys Don't Cry” osiągnął niewielki sukces w USA, przez co płyta „Three Imaginary Boys” została nieco zmieniona pod względem muzycznym i wydana pod innym tytułem: „Boys Don't Cry”. W okresie tym rozpoczął się także wieloletni związek pomiędzy The Cure i Siouxsie and The Banshees, na przykład podczas trasy koncertowej po Wielkiej Brytanii pod koniec 1979 roku, gdy The Cure grali jako support, Robert pojawiał się na scenie dwukrotnie, w tym raz zamiast gitarzysty The Banshees, Johna McKay’a. Pod koniec tego szaleńczego okresu, drobne acz nierozwiązywalne różnice zdań pomiędzy członkami zespołu doprowadziły do cichego odejścia Michaela Dempsey’a.
Do zespołu dołączyli Simon Gallup (gitara basowa) oraz Matthieu Hartley (instrumenty klawiszowe) i na początku 1980 roku czteroosobowe The Cure przez dwa tygodnie zajęło się eksperymentowaniem w studio. Przy współpracy z Mikem Hedgesem w roli współproducenta, zespół postanowił zbadać ciemną stronę twórczości Roberta, dzięki czemu wyłoniła się minimalistyczna perełka „Seventeen Seconds”, album o niezwykłej przejrzystości i wdzięku. Pochodzący z niego, wyróżniający się na tle innych, niemal wizualny „A Forest” stał się pierwszym autentycznym przebojem singlowym w rodzimym kraju, po którym pojawili się na Top Of The Pops. Płyta „Seventeen Seconds” dotarła do 20. miejsca zestawień płytowych w Wielkiej Brytanii, a zespół rozpoczął udaną, długą trasę koncertową po Europie, USA, Australii i Oceanii. Niestety stresy związane z tym gorączkowym rokiem okazały się nie do zniesienia dla Matthieu Hatley’a, który został zmuszony do odejścia z zespołu.
Ponownie jako trio, na wiosnę 1981 roku, ponownie z Mikem Hedgesem jako współproducentem, nagrali pełną smutku, przestrzenną płytę „Faith” rysującą ponure, jałowe krajobrazy dźwiękowe, z których wyłaniał się świat w chwili rozpadu i lęku. Zespół ukończył także instrumentalny soundtrack do prezentowanego podczas tournee filmu „Carnage Visors”. „Faith” dotarła na 14. miejsce na listach albumów Wielkiej Brytanii oraz wylansowała kolejnego udanego singla z natarczywą, wręcz irytującą piosenką „Primary”. Ogólnoświatowa trasa koncertowa „Picture Tour” stała się ważnym doświadczeniem dla wszystkich, natomiast pod koniec roku, w październiku, zapadający w pamięć, nie pochodzący z albumu utwór „Charlotte Sometimes” został wydany na singlu. Zespołowi należała się przerwę.
Jednak nie mogło do przerwy dojść; zamiast tego, już na początku 1982 The Cure powrócili do studia, by nagrać wspólnie z Philem Thornalley’em płytę, która stanowiła kulminację ich coraz większej, chorobliwej fascynacji mrokiem, rozpaczą i zniszczeniem. „Pornography”, płyta zarażona nie słabnącym czarnym nihilizmem ukazała się w maju, i raczej ku ironii stała się pierwszym albumem zespołu, który wszedł do pierwszej dziesiątki najlepiej sprzedających się płyt, trafiając na pozycję dziewiątą w zestawieniach. Ale podczas trasy koncertowej „Fourteen Explicit Moments” okazali się zespołem, któremu brakowało stabilności i opanowania, toteż w chwili gdy ukazał się singiel z piosenką „The Hanging Garden”, odszedł Simon Gallup. Po tym, jak doprowadził do ostateczności siebie i wszystkich wokół, Robert zrozumiał wreszcie, że albo coś zmieni, albo się rozstaną, a jedynym sposobem na zdystansowanie się od wszystkiego było ponowne „rozjaśnienie” twórczości zespołu. Takim jasnym punktem miał być żart – piosenka w stylu kiepskiego disco „Let’s Go To Bed”, która nieoczekiwanie stała się natychmiast przebojem popowym w Ameryce! Skład The Cure nie skrystalizował się jeszcze: singla nagrano z perkusistą Wreckless Eric, Stevem Gouldingiem, a Lol Tolhurst przerzucił się na instrumenty klawiszowe – natomiast następny ważny związek w historii The Cure, który przetrwał próbę czasu, wykluł się podczas kręcenia promocyjnego video; chodzi o barwną współpracę z Timem Popem.
The Cure nadal poszukiwali nowego stylu wydając w 1983 roku nastrojowe, elektroniczne i taneczne „The Walk” (12. miejsce na listach Wielkiej Brytanii) oraz obłąkańczy kreskówkowy jazzik „The Lovecats”, który stał się pierwszym singlem zespołu, jaki trafił do pierwszej dziesiątki zestawień w ich ojczyźnie, osiągając 7. miejsce. Robert czuł się podniesiony na duchu: przeszedł przez okres rozżalenia i desperacji na „Pornography”, natomiast wydanie trzech zupełnie innych stylistycznie singli skutecznie zmieniło wyobrażenie wszystkich o The Cure. Rok 1983 Robert urozmaicił sobie zobowiązaniami nagraniowymi oraz ponownymi występami na koncertach jako jeden z The Banshees, pomagając temu zespołowi w nagraniu płyt „Hyaena” i „Nocturne”, a także pracując nad powstaniem płyty „Blue Sunshine” jako The Glove – eksperymentalny wspólny projekt ze Stevem Severinem z The Banshees. Trzy single The Cure oraz tzw. strony B zostały wydane razem na płycie pod tytułem „Japanese Whispers” w grudniu.
W 1984 ukazała się płyta „The Top” i choć sygnowano ją jako The Cure, tak naprawdę Robert zagrał na wszystkich instrumentach prócz perkusji. Rezultatem stała się przedziwna, halucynogenna mieszanka, dzięki której zespół znowu wskoczył na Top 10 Wielkiej Brytanii, a pochodzący z niego zaraźliwy, psychodeliczny utwór „The Caterpillar” znalazł się na Top 20 singli. Robert nagrał także w tym czasie singiel „I Want To Be A Tree” Tima Pope’a. Światowa trasa koncertowa „Top Tour”, podczas której towarzyszyli im także koncertowi muzycy Andy Anderson na perkusji, Phil Thornalley na gitarze basowej i Porl Thompson z powrotem na gitarze, zespół sprawiał wrażenie ponownie normalnie funkcjonującego, jednak z wielu powodów, pod koniec trasy Andy Anderson wraz z Philem Thornalley’em odeszli z zespołu. Zastąpili ich perkusista Boris Willias i powracający do zespołu basista Simon Gallup.
W tym nowym wcieleniu, z entuzjazmem, zapałem i pełną świadomością, że „coś się dzieje”, rozpoczęli w 1985 roku pracę nad płytą „The Head On The Door”... Urozmaicona, różnorodna, a jednocześnie w całości zorientowana na cudownie prostą popową wrażliwość, współprodukowana przez Dave’a Allena, „THOTD” doszła do 7. miejsca notowań w Wielkiej Brytanii. Po singlu z żwawą, przebojową piosenką „Inbetween Days” nastąpił „Close To Me” oraz kolejna udana współpraca z Timem Popem – tym razem ukazująca pięciu członków zespołu z niewiadomych powodów uwięzionych w szafie garderobianej, niebezpiecznie balansującej na krawędzi cieszącego się złą sławą z powodu licznych samobójstw klifu Beachy Head!
„THOTD” udało się dojść do 59. miejsca na amerykańskiej liście Billboardu, natomiast towarzyszące jej światowe tournee i coraz większe oddanie fanów utorowało drogę do sukcesu nienagannej kolekcji „Standing On The Beach”. Wydana w maju 1986 roku pod tytułem zaczerpniętym z pierwszej linijki piosenki „Killing An Arab”, zawiera wszystkie dotychczasowe single The Cure wraz ze stronami B, a dodatkowo uzupełnia ją wersja video pod tytułem „Staring At The Sea”. Oba te wydawnictwa oraz kolejne długie światowe tournee, podczas którego po raz pierwszy wystąpili na festiwalu w Glastonbury jako główna gwiazda wieczoru, rozpoczęły prawdziwą światową karierę zespołu. Płyta dostała się na amerykański Top 50, a media w USA nagle zafascynowały się osobą Roberta Smitha. W pewnej publikacji nazwano go „męskim odpowiednikiem Kate Bush, a kiedy w poczuciu urażonej dumy obciął swe słynne, rozczochrane włosy, mówiono o tym w MTV News On The Hour! „Boy's Don't Cry” ponownie zaśpiewano, zremiksowano i wydano jako singiel, a rok pełen licznych koncertów i festiwali ukoronowany został filmem Tima Pope’a stanowiącym rejestrację występów zespołu, „The Cure In Orange”. Film ten był wydany w wersji kinowej i video, a ukazał się wiosną następnego roku.
W 1987 The Cure wydało na świat wielkie i ambitne dzieło, podwójny album zatytułowany „Kiss Me Kiss Me Kiss Me”. Był on pełniejszy pod względem zarówno muzycznym, jak i tekstowym od wszystkiego, co zdziałali wcześniej, a największa siła tego albumu, ponownie wyprodukowanego przy współpracy z Davem Allenem, leżała w jego ogromnym zróżnicowaniu oraz nieprawdopodobnie szerokiej stylistyce, w ramach której zespół bez trudu przechodzi od marzycielskich snów po najmroczniejsze horrory. Ukazały się przebojowe single „Why Can't I Be You?”, „Catch”, „Just Like Heaven” oraz „Hot Hot Hot!!!”, zaś wszystkim im towarzyszyły wspaniałe, pomysłowe teledyski Tima Pope’a. Po tym, jak do zespołu dołączył keyboardzista Roger O'Donnell, 6 – osobowe The Cure wyruszyło w świat w trasę „Kissing Tour”, która trwała od lipca do grudnia.
W 1988 pierwsza dekada działalności The Cure została oficjalnie udokumentowana biografią „Ten Imaginary Years”, natomiast zespół zrobił sobie kilka miesięcy dobrze zasłużonych wakacji. A gdy zebrali się ponownie w celu nagrania nowych demo, wyszło na jaw, że coraz bardziej słabnąca pozycja w grupie Lola Tolhursta sprawiała, czuł się zgorzkniały i jego odejście stało się niestety nieuniknione.
Już bez niego ukończono i wydano w 1989 wspaniały, przestrzenny album zawierający klasyczne, smutne w całej swej okazałości, mocne w przemyślenia dzieło: „Disintegration”, a jego współproducentem ponownie był Dave Allen. Płyta zadebiutowała na brytyjskich zestawieniach na 3. miejscu, pochodzą z niej także cztery single, które trafiły na Top 20: „Lullaby” (teledysk do tej piosenki zdobył także nagrodę The Brits w kategorii „Best Video”), „Fascination Street”, „Lovesong” oraz „Pictures Of You”. Podczas promującej go, budzącej respekt trasy „Prayer Tour”, zespół zagrał jedne z najlepszych koncertów w swej historii. Podczas europejskiej jej części zagrali – między wieloma innymi niezapomnianymi występami – trzy wspaniałe koncerty na Wembley Arena, natomiast podczas części w USA udało im się zapełnić do ostatniego miejsca stadiony the Giants i Dodgersów.
Na początku 1990 Roger O'Donnell opuścił zespół i został zastąpiony przez wieloletniego przyjaciela zespołu, koncertowego technicznego Perry’ego Bamonte’a. The Cure byli gwiazdą wielu festiwali w Europie, w tym po raz drugi w Glastonbury, przekazali honorarium za płytę „Entreat” na 10 ulubionych akcji charytatywnych, nagrali singla „Never Enough” oraz wydali „Mixed Up”, wybór remiksów młodszych i starszych gwiazd, takich jak Mark Saunders czy William Orbit. Na płycie znalazł się także oryginalny remix Paula Oakenfolda wydanej na singlu piosenki „Close To Me”. Wydawnictwo dotarło do 13. miejsca na notowaniach w Wielkiej Brytanii i 14. w USA.
W lutym 1991 The Cure wreszcie zdobył długo wyczekiwane wyrazy uznania w swym kraju, wygrywając statuetkę The Brits w kategorii najlepszego zespołu brytyjskiego, co postanowili uczcić filmując swój koncert, który zagrali w tajemnicy, jako Five Imaginary Boys, a podczas którego zaprezentowali po raz pierwszy cztery nowe piosenki, które później znalazły się na ich kolejnej płycie. Ukazała się także kaseta video „Playout” ukazująca zakulisowe sprawy koncertowe oraz fragmenty wspomnianego wyżej koncertu i wiele innych dziwnych występów telewizyjnych.
Płytę „Wish” z 1992 roku okrzyknięto najlepszym dotąd dziełem The Cure. Oparte główne na grze gitary wydawnictwo, którego znów współproducentem był Dave Allen, charakteryzuje wielka rozmaitość, wielorodność, oraz ogromny powab. Natychmiast znalazło się na pierwszym miejscu notowań w Wielkiej Brytanii i drugim miejscu w USA. Wydano z niego trzy wspaniałe przeboje singlowe: „High”, „Friday I'm In Love” i „A Letter To Elise”. Rok ten okazał się znów bardzo udanym dla The Cure: zagrali koncerty w ramach świetnego, światowego tournee „Wish Tour”, a bilety na ich koncerty były wszędzie wyprzedane, od nowozelandzkiego Wellington Town Hall po Dallas Texas Stadium...
Wielka moc i radość, jakie dały koncerty w ramach tej trasy, zainspirowały powstanie dwóch prac koncertowych z 1993 roku: „Show” oraz „Paris”. Pierwsza z nich, podwójny album i film nagrany zarówno w wersji kinowej, jak i video, ukazuje zespół na scenie w Detroit podczas wykonywania „wszystkich przebojów, ale nie tylko”, podczas gdy limitowane wydawnictwo „Paris” prezentuje ich na koncercie w stolicy Francji, gdy grają bardziej eklektyczny repertuar. Natychmiast po zakończeniu trasy, gitarzysta Porl Thompson po raz kolejny odszedł z zespołu (jednak tym razem z uśmiechem na ustach!), a czteroosobowe The Cure było główną gwiazdą imprezy stacji radiowej XFM „Great Xpectations Show” w londyńskim Finsbury Park. Ich piosenka „Burn” znalazła się na ścieżce dźwiękowej do filmu „Kruk”; nagrali także swoją wersję utworu „Purple Haze” na płytę ku czci Jimmiego Hendrixa „Stone Free”.
Utrudnieniem w nagrywaniu nowego materiału w 1994 roku była przedłużająca się i rozpraszająca sprawa sądowa, którą rozpoczął Lol Tolhurst, a która została ostatecznie rozstrzygnięta przez Wysoki Trybunał na korzyść pozwanych Roberta Smitha i Fiction Records, oraz przez nieoczekiwane odejście perkusisty Borisa Williamsa. Rozpoczął się okres przesłuchań, w efekcie którego miejsce za bębnami zajął Jason Cooper, natomiast przy instrumentach klawiszowych stanął Roger O'Donnell.
W 1995 The Cure zamieścili swój utwór „Dredd Song” w filmie „Sędzia Dredd” oraz nagrali cover piosenki Davida Bowie „Young Americans”, ponownie przy pomocy XFM. Przerwali nagrywanie ze współproducentem Stevem Lyonem kolejnych nowych piosenek, by zagrać jako główna gwiazda najważniejszych europejskich festiwali, w tym po raz trzeci – co jest wydarzeniem bezprecedensowym – w Glastonbury, na 25. edycji tej imprezy. Wrócili wreszcie do studia (a właściwie do wiejskiej posiadłości aktorki Jane Seymour!), by ukończyć na czas przed Bożym Narodzeniem nową płytę...
W styczniu 1996 The Cure było główną gwiazdą dwóch festiwali Hollywood Rock w Sao Paulo i Rio de Janeiro, następnie powrócili do Wielkiej Brytanii by wydać płytę „Wild Mood Swings”. Choć rozmiar i skala różnorodności, jaką ona zawiera, nie przypadła do gustu wielu osobom, i tak znalazła się niemal na wszystkich Top Ten na całym świecie! The Cure rozpoczęli kolejną trasę koncertową „The Swing Tour”, największą do tej pory i podczas gdy ukazywały się kolejno cztery dobrze przyjęte single „The 13th”, „Mint Car”, „Strange Attraction” oraz „Gone”, oni zagrali ponad 100 świetnych koncertów dla coraz bardziej fanatycznych tłumów na całym świecie.
W styczniu 1997 Robert został zaproszony na występ z okazji 50. urodzin Davida Bowie w Madison Square Garden w Nowym Jorku, gdzie z dreszczem emocji zaśpiewał i zagrał na scenie ze swym jedynym żyjącym idolem z młodzieńczych lat... Tego samego roku, kilka miesięcy później, ukazała się płyta i kaseta video „Galore”, na którą złożyły się single wydane w drugiej dekadzie działalności The Cure oraz jedna nowa piosenka „Wrong Number”, a zespół znów był gwiazdą licznych festiwali w Ameryce i Europie oraz zagrał na żywo podczas programów telewizyjnych w różnych krajach świata.
Na początku 1998 Robert pojawił się w jednym z odcinków popularnej kreskówki „South Park”, ocalając świat przed złą Mecha Streisand, a także nagrał piosenkę „A Sign From God” na potrzeby filmu Trey’a Parkera i Matta Stone’a „Orgazmo”. The Cure nagrali także „World In My Eyes” w hołdzie dla Depeche Mode i „More Than This” na płytę „Z archiwum X”. W lecie byli gwiazdą 12. festiwali w Europie, zagrali niezapowiedziany koncert w Londynie podczas odbywającego się pod patronatem piwa Miller konkursu „Randka w ciemno”, po czym ponownie znaleźli się w posiadłości Jane Seymour, by nagrać nową płytę wspólnie z Paulem Corkettem, znanym z pracy dla Depeche Mode, Placebo czy Nicka Cave’a.
1999 – 2000 wypełniło nagrywanie i miksowanie materiału w londyńskim RAK Studio oraz Fisher Lane Farm w Surrey, a po ukończeniu i ukazaniu się doskonale przyjętego przez krytykę albumu „Bloodflowers”, polecieli do Nowego Jorku w celu nagrania dla VH1 programu Hard Rock Live, zaprezentowanego w telewizji wiosną 2000 roku. Następnie Robert udał się na wyczerpujące światowe tournee promocyjne...
Opinie: 1 |
Poznaj więcej o:
The Cure, alternative, Cure, Jason Cooper, Love, Porl Thompson, Robert Smith, rock, Simon Gallup, Song, The
Opinie
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować i opiniować.
- Zgłoś naruszenie
Patryk:
kocham to :) ...
Odnośnie: Letting the cables sleep
polduz:
Polecamy tę imprezę! ...
Odnośnie: The Rooads + Saturday Tea + StraightMinds
Ragelegends:
C ... zobacz video ...
Odnośnie: One Day As A Lion - Live 27.02.2011
Pitiblond:
support:
POPARZENI KAWĄ TRZY
to zespół dziennikarzy, k ...
Odnośnie: 30.03. Lyapis Trubetskoy w Stodole
TERAZ:
http://www.photoblog.pl/terazband/81734403/woswin-rock-fest- ...
Odnośnie: "Woświn Rock Fest"
TERAZ:
http://www.photoblog.pl/terazband/81081291/koncert-wloskiego ...
Odnośnie: Koncert włoskiego VERACRASH
TERAZ:
http://www.photoblog.pl/terazband/77800245/go-back-home.html ...
Odnośnie: Koncert Włoskiego GO BACK HOME podczas East Euro Tour 2010! Tylko 4 koncerty w Polsce!
Ugaczaka!

Autor: polduz, 08.08.2010 - 13:36
Niesamowity montaż. Klip złożony z NAJLEPSZYCH części miliona dalej »
fabularne
Autor: FaRf, 14.01.2010 - 21:19
Powstaje film dokumentalny o Lemmym. Przedstawiać ani nic więcej pisać dalej »
i Eventy
Autor: NewZenith, 01.02.2012 - 17:27
25.02 Pezet i Małolat + LIVE BAND! 1500m2 Już 25 lutego dalej »
Autor: NewZenith, 01.02.2012 - 13:49
Już w najbliższą sobotę (4.02.2012) parkiet stołecznego klubu E.T., w dalej »
Autor: NewZenith, 01.02.2012 - 13:38
Kolejny, trzeci już, wspólny imprezowy weekend zaczniemy z bardziej szaloną dalej »
Autor: NewZenith, 23.01.2012 - 12:59
Granie Na Żywo – Waglewski & Łęczycki w Krakowie Data: 06.02.2012 Miejsce: dalej »
Autor: NewZenith, 23.01.2012 - 12:55
Granie Na Żywo – Maciej Balcar w Warszawie Data: 06.02.2012 Miejsce: Hard dalej »
Autor: plej, 18.01.2012 - 14:26
PEPSI ROCKS! presents Vavamuffin Data: 28.02.2012 Miejsce: Hard Rock Cafe Warsaw, ul. dalej »
Autor: pandaredski, 13.10.2010 - 17:45
I ain't gonna sing 'bout Warsaw I endevour 'bout my dalej »




